Menu
menu      sweet-girl
menu      Meble na Przedpokój Przedpokój
menu      Meble vis-a-vis
menu      meble kuchenne z kuchenko w rogu
menu      meble tego samego koloru co podłoga
menu      meble zabezpieczyć przed wilgocią w łazience
menu      meble wanilia jaki kolor ścian
menu      meble orzech jaki kolor ścian
menu      meble kuchennem oraz ceny MDF
menu      meble wiśnia jaki kolor ściany
menu      meble ze sztucznej skóry Forum
index
shawn wayans
zaproszenia nz komunie
opalanie w bialymstoku
www esemesowa p

sweet-girl

Temat: Wymarzony pierścionek część XIX:)
Dot.: Wymarzony pierścionek część XIX:)
  Cytat:
Napisane przez emi_lka (Wiadomość 21397964) Hej:-)
Współczuję samopoczucia, nic nie pomaga na mdłości?
Lato w tym roku rzeczywiście męczące.

A. biurka - to pierwsze też mi się bardziej podoba, tylko:
gdzie ja takie znajdę? (te zdjęcia na stronie pochodzą w ogóle z jakichś włoskich portali)
jeśli zdecyduję się na stolarza, to czy mi zrobi dokładnie takie?
jak poradzić sobie z mechanizmem wysuwania? jeśli będzie to na kółkach - jak je blokować? czy biurko będzie stabilne?

To drugie zdjęcie to w zasadzie toaletka. Ale myślę, że mogłaby pełnić funkcję biurka, zwłaszcza, że pokój jest mały i nie ma mowy o wstawieniu wielkiego biurka (na jakie akurat miałabym ochotę...), więc "toporne" toaletki też wchodzą w grę.
to nawet nie są takie "ciążowe" mdłości. raczej jakbym ciągle się czymś truła albo mi zalegało na żołądku.:cool: teraz jeszcze biegunka się zaczyna.

myślę że dobry stolarz nie będzie miał problemu ze zrobieniem takiego biurka. zrobi dokładnie takie, mój TZ zawsze robi z grubszej płyty niż sklepowe meble więc są stabilniejsze. z tym mechanizmem pewnie też można coś zrobić;)
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=442372



Temat: Najlepsze zabawki i zabawy dla kota
Z kocimi zabawkami i zabawami bywają problemy, bo szybko się nudzą. Bywa też, że wspaniałe zakupione przedmioty w ogóle kotów nie interesują. Dlatego postanowiłam założyć wątek „inspiracyjny”, w którym będziemy się wymieniać doświadczeniami i opisywać czym lubią / nie lubią bawić się nasze koty oraz w jakie zabawy. Przyznam się, że czasem brakuje mi koncepcji, a kupowanie kolejnych zabawek wydaje się bezcelowe, bo moje futro jakoś nie bardzo takie sklepowe gadżety wykorzystuje. Najlepsze zabawki są „zdobyczne” czyli ukradzione nam.

Acha, zabawki muszę sierściuszkowi co jakiś czas chować na parę tygodni, wyciągając na przemian stare, już „zapomniane”, aby znów stały się atrakcyjne.

Ulubione zabawki Don Pedra (w kolejności lubienia):
nr 1 - drugi kot (ta zabawka niestety bywa u nas tylko okazyjnie)
.......dłuuuuuugo nic........
nr 85 - miękka, gumowa piłeczka wielkości ping-ponga, którą gryzie, nosi, gra w „hokeja”, aportuje, przynosi mi do łóżka w środku nocy, wkłada nam do butów (to jedyna kupna zabawka, która przetrwała próbę czasu)
nr 86 - plastikowe rurki – najlepsze są takie długie kolorowe do kabli elektrycznych, ukradzione mężowi, ale mogą też być zwykłe do napojów (gryzie je, katurla, nosi w zębach po domu, aportuje, z premedytacją wsuwa łapką pod kanapę lub meble i potem błagalnymi miałkami domaga się ich wyciągnięcia)
nr 87 – ołówki, długopisy (oczywiście kradzione)
nr 88 – wszelkie niemożliwe do nazwania trofea, zdobyte w czasie nielegalnych pobytów na terenie zakazanym (części domu będące placem budowy) – najczęściej znajdujemy je potem w butach
nr 89 - ping pongi
nr 90 – kulki zwinięte z folii aluminiowej

Ulubione zabawy z człowiekiem:
nr 1 – spacer (najchętniej samopas, no ale się nie da, więc w szelkach też ujdzie)
nr 2 - dzikie gonitwy za światłem lasera (co wieczór Pedro siada pod szafką, gdzie schowany jest laser i oczami kota ze Shreka wpatruje się na przemian we mnie i w szafkę)
nr 3 - zabawa w "ganianego i chowanego" - czajenie się na mnie i wyskakiwanie z nienacka, skradanie się gdy ja ostrożnie wyglądam zza rogu lub zza framugi drzwi, a następnie wskakiwanie mi na nogi (albo plecy, gdy się schylę) i ucieczka tam gdzie kota zupełnie nie widać, czyli za zasłonę (wystaje ogon) albo za doniczkę z kocią trawą (wystaje pół kota)
nr 4 - aportowanie wszystkiego co uda mu się znaleźć/ukraść i wziąść do pyszczka
nr 5 - polowania podkołdrowe na ruszającą się rękę lub nogę
nr 6 - polowania na "żywe" mięsko (rzucam mu kawałki surowej wołowiny, a on "poluje" na nią - to większa atrakcja niż wyjadanie z miski)
nr 7 - gonitwy za małą pluszową myszką uwiązaną na gumce (zamiast sznurka) - gdy ją dopadnie to bierze w zęby i zanosi w ustronne miejsce (za zasłonę) aby ją "skonsumować"
nr 8 - "bitwy" z ręką mojego męża (Pedro jest z gatunku dobrze ułożonych tygrysów i nie zostawia blizn po takim starciu).

A jakie są najlepsze zabawki i zabawy Waszych futrzastych? Czekam na inspirację...
Źródło: esza.pl/viewtopic.php?t=266


Temat: Prośba poirytowanego gracza...
Witam.
Sprawa moja przedstawia się dość nie ciekawie, co by to nie mówić - tragicznie.
Otóż...
Byłem (maniakalnym) graczem Modern Warfare, grałem bardzo dużo, był to mój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu, wiązałem z tą grą spore nadzieje na moją przyszłość w e-sporcie. Przymierzałem się do kilku klanów, aż ostatnio można powiedzieć, że sufit mi się zawalił na głowę...
Przeprowadzałem się. Wraz z przeprowadzką zakupiłem nowy komputer. Przeprowadzka, kto przeżywał, ten wie - k**a zamieszania, dziesiątki pudeł, syf, kiła i mogiła.
W całym tym zamieszaniu zgubiłem jakimś cudem książeczkę z Modern Warfare. Wszystkie książeczki z różnych gier walały mi się po pokoju, wszystkie znalazłem przy pakowaniu, tylko nie tą jedną, najważniejszą. Pomyślałem, że cóż, pewnie jest gdzieś za jakimś biurkiem czy szafą, wrócę jak wywiozą meble i odnajdę upragnioną. Nic podobnego...
Stary komputer sprzedany, meble wywiezione, a w mieszkaniu jak książeczki nie było, tak nie ma.
Tu pojawia się mój cholernych rozmiarów problem i prośba jednocześnie.
Jestem osobą uczciwą, wielkim fanem Call of Duty od pierwsze części.
Wszystkie te gry mam zakupione, pudełka, płyty - posiadam.
Jednak los odebrał mi możliwość cieszenia się tą najważniejszą... Modern Warfare.
Niestety, gry na sklepowych pułkach nie znalazłem.
Używanej nie chce, bo nie mam pewności czy ktoś przypadkiem nie podprowadził sobie cd-keya.
Moja prośba wygląda tak:
Czy jest jakiś dobroduszny człowiek, który zapomniał już o Modern Warfare, bądź grać nie może, może znalazł się ktoś kto ma oryginał, zapakowany, nie używany, bo powiedzmy dostał dwie sztuki rok temu pod choinką.
Prosiłbym aby w jakikolwiek sposób ktoś pomógł mi w dalszym zacieszaniu się z fragowania innych graczy.
Jeżeli byłby ktoś, kto jest chętny oddać keya, bo już nie gra - mogę udowodnić że nie kłamię, że jestem osobą uczciwą. Z chęcią zrobię sobie zdjęcie ze wszystkimi częściami Call Of Duty przy sobie, razem z nowiutkim MW2
Jeżeli będzie taka potrzeba, cholera, co mi tam, uiszczę jakąś symboliczną opłatę.

Naprawdę mi na sprawie zależy. Straciłem coś, w czym mogłem się odnaleźć, zapomnieć o problemach z reala i odskoczyć w "mój" świat. Straciłem coś, w czym po prostu czułem że jestem dobry, i chcę by było to moim hobby.

O kontakt, prosiłbym na PW, bądź na gadu gadu (5049390).
Mile widziane są również wasze propozycje w odpowiedziach wątku, jakby tu można skombinować jakiegoś nowiutkiego, nie używanego cd-keya (bądź też używanego, ale z naciskiem na czas przeszły...).
Powiecie, kup se. Ciekawe gdzie? Na allegro? Nie ma, tylko używki, zresztą ten portal nie jest bezpieczny. Internetowe sklepy z grami? Obdzwoniłem już ich setki, wszędzie ta sama odpowiedź - "Tego towaru już brak, i więcej nie będzie"...

Jeszcze raz wnoszę o pomoc, z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
Czekam na wasze odpowiedzi!


PS: Dlaczego forum określiło słowo "k u p a" jako wulgarne?
Źródło: callofduty.pl/forum/viewtopic.php?t=15431


Design by flankerds.com