Menu
menu      sweet-girl
menu      Mechanika gruntów właściwości gruntów
menu      Mechanizacja prac przy robotach ziemnych
menu      Mechanika i budowa maszyn gdzie pracujecie
menu      Mechanika budowli dla architektów rapidshare
menu      Mechanika ogólna Dynamika Hendzel
menu      mechaniczne sterowanie silnika krokowego
menu      mechaniczny tuning Fiat 126p
menu      Mechanizm działania hormonów roślinnych
menu      Mechanizm szyby Ford Focus
menu      mechanizm tworzenia się dziury ozonowej
menu      Mercedes ML 27 dane techniczne
menu      mercedes w124 jak wyciagnac przednie zarówki w lampie
menu      Mercedes roczne z salonu
menu      digital 132 mercedes
menu      mercedes klasy a 1.7 diesel ilosc oleju asb
menu      jurek meble samba 2
menu      biale meble mlodziezowe
menu      MEBLE KUCHENNE STYL WŁOSKI
menu      salony dealerzy mercedes

sweet-girl

Temat: Psychologia tradingu - ogólnie
Jakiś czas temu pisałem o chęci stworzenia nowego działu, gdzie podejmowane byłyby tematy związane z psychologią inwestowania (tutaj ). Podjąłem decyzję, że teraz nareszcie zacznę poruszać kwestie, które nie powinny być obce żadnemu inwestorowi.

Wiedza na temat nawet najbardziej wymyślnych metod analizy fundamentalnej, bądź technicznej nie jest równoznaczna z odniesieniem sukcesu na rynku. Ważnym aspektem jest psychologia tradingu.

Składa się na nią wiele czynników:

- odczucia (adrenalina)
- chciwość
- strach
- znudzenie
- uzależnienie
- decyzyjność
- nastawienie

i masę innych.


Czym ogólnie jest psychologia?
"Jest to nauka empiryczna, zajmująca się badaniem mechanizmów i praw rządzących zjawiskami psychicznymi oraz zachowaniami człowieka."(wikipedia.pl)

Czy wiedza z dziedziny psychologii ma jakieś znaczenie dla tradera?
Ogromne! Sukces na rynku bardzo często sprowadza się do wypracowania i zrozumienia pewnych mechanizmów (wewnętrznych), aniżeli do pojęcia suchej wiedzy teoretycznej (ewentualnie praktycznej np. poprzez trening na wykresach) z zakresu ekonomii itp.

Podejście jakie mamy do inwestowania jest bardzo ważne. Praca nad nastawieniem psychicznym jest czymś co może polepszyć nasze wyniki inwestycyjne. Jeżeli coś może pomóc to warto spróbować!

Z tą myślą zapraszam wszystkich do wspólnego rozważania na temat psychologicznych aspektów inwestowania!
Źródło: forum.traderteam.pl/viewtopic.php?t=222



Temat: Prywatna terapia "indywidualna"
Ja trochę patrzę na to sceptycznie,myślę,że bardzo wiele zależy od fachowości terapeuty(najlepiej żeby miał już duże doświadczenie w leczeniu uzależnień),ale nie zwykły psycholog ,czy zwykły psychiatra.I jeśli chodzi o terapię indywidualną,to uważam,że nie zastąpi ona nigdy terapii grupowej.Hazardzista -to mistrz manipulacji ,bez problemu może zmanipulować takiego psychologa, czy psychiatrę,a do tego jeszcze jest w tej chorobie silny mechanizm iluzji i zaprzeczeń, a w grupie wszystko wyjdzie na wierzch ,niczego się nie ukryje.Takie indywidualnie,prywatne "terapie"wydają mi się zbyt light`owe,pod tytułem "ja płacę a ty mnie wylecz", ach,żeby to było takie proste....
Źródło: hazardzisci.org/forum/viewtopic.php?t=1156


Temat: Grupy wsparcia Al-Anon
No tak, póki co nie ma jeszcze grupy wsparcia dla bliskich hazardzistom, pewnie nazywałaby się Haz-Anon, ale przecież istnieją i funkcjonują grupy Al-anon, dla bliskich alkoholikom.
Przez kilka lat, z różnym natężeniem uczestniczyłam w spotkaniach grupy , muszę przyznać, że bardzo mi to pomogło. Mechanizm uzależnienia i współuzaleznienia jest ten sam, nie sprawiało mi różnicy,że jestem w gronie najczęściej żon alkoholików, łączył nas ten sam problem, te same emocje, odczucia. Praca nad zdrowieniem odbywa się, tak jak wśród innych grup wsparcia, w oparciu o program 12 kroków, jest to grupa samopomocowa, a więc bez udziału specjalistów, psychologów, czy terapeutów.
Zachowana jest pełna anonimowość, więc wszystko co zostaje powiedziane na spotkaniu nie ma prawa wyjść poza.
Dla mnie wręcz odkrywczą i niesamowitą zasadą było nie udzielanie sobie rad, tylko dzielenie się swoimi doświadczeniami, swoją siłą i nadzieją. Nikt nikogo nie ocenia, każdy ma prawo do podejmowania swoich własnych decyzji, daje to poczucie spokoju i bezpieczeństwa.
Samo poczucie, że jest grupa , najczęściej kobiet, które chcą coś zrobić ze swoim życiem, nie dają się,niezależnie od tego, czy alkoholik pije, czy się leczy,czy są rozwiedzione, czy żyją w związku z uzależnionym, to dodaje ogromnej siły,że można sobie poradzić, że nie jestem sama z problemem.
Dawno nie byłam na grupie, ale mam ogromną ochotę znowu się wybrać.
Chciałabym spytać, co myślicie ,póki co, o uczestnictwie w grupach al-anon, może ktoś miał jakieś doświadczenia w tym temacie i zechciałby się nimi podzielić. Kasia
Źródło: hazardzisci.org/forum/viewtopic.php?t=231


Temat: witam i pytam
Hej Goszka

Gdyby każdy kto chce się leczyć mógł to zrobić bez problemów ... to by to zrobił i po problemie. Niestety choroba alkoholowa rozwija się podstepnie i niezauważenie przez wiele lat. Razem z nią rozwijają się - Psychologiczne mechanizmy uzależnienia, z systemem iluzji i zaprzeczeń, systemem nałogowego regulowania uczuć i systemem dumy i kontroli. To one wespół z trudnym do opanowania głodem alkoholu trzymają nas w swojej mocy i nie pozwalają na jasny ogląd sytuacji...nie mówiąc o wyrwaniu się z ich szponów.
Samo czytanie o tym na pewno da odpowiedź na stawiane przez ciebie pytania. Jednak bez fachowej pomocy i realnego wsparcia grupy innych uzależnionych artykuły te pozostaną martwymi tekstami.

Pozdrawiam - Jerry
Źródło: alkoholizm.com.pl/forumalko/viewtopic.php?t=2196


Temat: Uzależniony :/
Polecam fajny artykuł w "pomocniku psychologicznym" - dodatku do Polityki sprzed 2-3 tygodni. Autorka tłumaczy, że uzależnić się można w zasadzie od wszystkiego (praca, zakupy, odchudzanie itp.) Kryterium oceny, czy ktoś jest uzależniony jest wpływ tego zachowania na inne sfery życia. Pierwszymi oznakami może być też mechanizm wyparcia i brak świadomości czasu (np. myślisz, że grałeś godzinkę-półtorej a minęło 6).

To, że ktoś jest graczem wygrywającym nie znaczy, że nie może być uzależniony. Pracoholik też jest graczem wygrywającym w swojej branży ;) Inna sprawa, że jak przegrywasz, to twoje uzależnienie ma dodatkowe, negatywne efekty.

A tak w ogóle, to nie robiłbym z tego wszystkiego jakiegoś wielkiego halo, dopóki nie spostrzeżemy tego sami, albo ktoś nie zwróci nam uwagi, że ostro przeginamy. Wg współczesnej psychologii u każdego da się znaleźć jakieś odchyły :D

Umiar we wszystkim!

pozdro
Źródło: forum.pokerzysta.pl/showthread.php?t=5409


Temat: hipnoza- by zapomnieć..
Dot.: hipnoza- by zapomnieć..
  Hipnoza nie działa w ten sposób, że "programuje sie umysł" w dowolny sposób. Jeśli znajdziesz kogoś kto powie Ci że jest inaczej, prawdopodobnie bedzie chciał Cie oszukać i wydoić z Ciebie pieniądze. W tym problemie może pomóc Ci psycholog, terapeuta. Pomóc... nikt Cie nie wyręczy w radzeniu sobie z samą sobą. A już na pewno nie pstryknięciem palców przed oczami.

Poza tym nie będzie łatwo... jeśli masz obsesyjne, notoryczne i mimowolne myśli, to proces terapii jest długi ale efektywny. Da się z tego wyjść, tak jak ludzie wychodzą z każdego innego uzależnienia, mechanizm jest podobny.

Idź do specjalisty i wyeliminuj ryzyko nacięcia sie na pseudofachowców. Mozesz też sama sobie pomóc, postawić na rozwój wewnetrzny i wykorzystac to co cię dręczy do duchowego wzrostu. Dróg jest wiele, sama wybierzesz.. ale nie idź na łątwiznę, stosując półśrodki.
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=378595


Temat: Co sądzicie o legalizacji marihuany?????
Cytat:
Biorąc pierwszy raz papierosa do ust mamy w głowie PRAWDZIWE informacje dot. nikotyny. To, jak mogą wyglądać nasze płuca i to, że możemy się wciągnąć. Biorąc pod uwagę alkohol - też. No to ja jakiś dziwny jestem, bo zanim te substancje wziąłem do ust, to najpierw musiałem zniekształcić te prawdziwe informacje, którymi byłem ciągle bombardowany, stosując przeróżne psychologiczne mechanizmy obronne, aby czuć się bezpiecznie, aby mieć pewność, że nad wszystkim mam kontrolę, że w każdej chwili mogę przestać, że mnie to nie dotyczy. Dopiero po sfałszowaniu tych prawdziwych informacji mogłem śmiało zacząć pić i palić. Bo w przeciwnym razie jak sobie wytłumaczyć to, wiedząc, że parzy, wsadzać rękę do ognia. Bez sfałszowania rzeczywistości nie da rady. No, chyba że ma się coś z czaszką.
Cytat:
Owszem, uważam, że gdyby nie było fałszywej propagandy, narkotyki przestałyby być tematem tabu, a media, prasa, etc. podawałyby prawdziwe informacje dot. uzależnienia - część osób zastanowiłoby się zanim by sięgnęło .

Uważam, że kłamstwami nie da się osiągnąć zamierzonego rezultatu...
Podawaniem skrajnych przypadków za wzór tego, co się "niby" z każdym biorącym stanie też jest IMHO nietrafionym pomysłem..
Kurde, nie kumam. Muszę pogrzebać w googlach.
Źródło: beztabu.com/showthread.php?t=6398


Temat: : Czy medytacja moze byc niebezpieczna (demony)?!
Khunag, Jarozwierz, Ukyo - pomyślcie trochę jaki był początek topicu, jaki dalszy ciąg, przeczytajcie wszystkie wypowiedzi jeszcze raz dokładnie i nie uskarżajcie się na konsekwencje waszych wypowiedzi w stylu, że jest OT i trzeba zamknąć temat. Khunag jest tu nowy, ale akurat Jarozwierz i Ukyo powinni znać mnie już od bardzo dawna i powinni zdawać sobie sprawę, że cośtam wiem w sprawach o których się wypowiadam...


Wosiu

Znam i doceniam.
Autosugestia, sugestia, potencjał ludzkiego umysłu - duuuuuuże możliwości, wielu rzeczy nie da się wytłumaczyć, trzeba je poczuć - nawet te "nieprzyjemne" doznania.
Lepiej bym tego nie wyraził, a pisać mi się nie chce - zatem :

Medytacje są generalnie bezpieczne. Są one nawet wykorzystywane w psychoterapii. Medytacja prowadzi bowiem do lepszego wglądu w siebie. Problemy mogą zaistnieć jedynie w przypadku praktykowania medytacji przez niektórych psychotyków albo osoby, dla których kontakt z własną podświadomością i emocjami może być niebezpieczny (np. cierpiący na ciężką depresję, albo lęki).

Praktykowanie medytacji może jednak również zwielokrotnić działanie niektórych leków, szczególnie przeciwlękowych i zmniejszających ciśnienie krwi. W takim przypadku dozowanie tych leków musi być monitorowane przez lekarza.

Medytacja osłabia psychologiczne mechanizmy obronne, czyli przeszkadza w okłamywaniu siebie. Daje to bardziej prawdziwy obraz świata, ale może u niektórych osób przejściowo spowodować spadek samooceny (prawda nie zawsze jest mile widziana).

Zbyt częste praktykowanie medytacji skierowanej do wewnątrz może jednak być formą ucieczki od świata i jako takie nie jest korzystne. Nałogowe zainteresowanie mistycyzmem i pośrednio medytacją jest też obserwowane jako efekt postępującej schizofrenii.

Bardziej subtelnym zagrożeniem jest uzależnienie od tych medytacji, które poprawiają nastrój. Metodami transu można dosyć prosto zmienić sobie humor na bardziej radosny. Jednak smutek jest człowiekowi niekiedy potrzebny - jest on sygnałem "coś jest nie tak, zatrzymaj się, pomyśl, znajdź rozwiązanie". Na ogół przechodzi, kiedy to rozwiązanie zostaje znalezione. Nadużywanie transów dla sztucznego jego niwelowania przypomina podpieranie zapałką wskaźnika paliwa w samochodzie.

W istocie wszystkie tradycyjne szkoły medytacjne przestrzegają przed zwarcaniem uwagi na wizje i stany transowe (makio). Zaleca się traktowanie ich jako kolejnego wrażenia, na którym nie należy się koncentrować lecz podążać za medytacją.

Dużym niebezpieczeństwem pośrednio związanym z medytacją jest uzależnienie od guru, jednak nie wchodzi ono w zakres tego artykułu.

Medytacja może być niekiedy niebezpieczna dla osób ciężko chorych psychicznie. Według prof. Richarda P. Hayesa ([1]) stan schizofreników podczas medytacji na ogół pogarsza się, gdyż wpadają w kompletną dezorientację co wzmaga ich wewnętrzny chaos. Istnieje jednak też przynajmniej jeden odnotowany przypadek schizofrenika, który dzięki medytacji utrzymywał się przez lata bez leków na dobrym poziomie przystosowania.

Również u cyklofreników medytacja jest odradzana, gdyż może gwałtownie przerzucić ich z manii do depresji, albo zwiększyć amplitudę ich emocjonalnych wahań.

U osób z obsesyjno-kompulsywnym zaburzeniem osobowości pragnienie zdobycia oświecenia może być tak duże, że blokuje dalszą praktykę a następnie prowadzi do psychicznego załamania się z powodu niepowodzenia. Zdarzali się też obsesyjni mnisi, którzy próbowali wbrew słowom Buddy dojść do oświecenia przez samobójstwo.

U osób z silnym mechanizmem wyparcia medytacja może powodować zbyt gwałtowne uwolnienie nagromadzonych emocji i wspomnień, co może skutkować tragicznie.

Należy podkreślić, że odnotowano jedynie nieliczne przypadki niekorzystnego wpływu medytacji i to wyłącznie wśród osób zaburzonych psychicznie. Wszystkie powyższe problemy występują w społeczeństwie, także wśród ludzi nie medytujących, zwykle nie wiadomo więc czy można je przypisać wpływowi medytacji, czy też wystąpiłyby u tych samych osób zupełnie niezależnie. Istnieje natomiast dobrze udokumentowany pozytywny wpływ medytacji na zdrowie, opisany w następnych punktach.

Mój punkt widzenia jest współbieżny z tym tekstem.
Zamiast jechać po sobie, może przedstawcie swój punkt widzenia...treść, forma...cokolwiek niosącego wartościowe przesłanie
Źródło: war.budo.net.pl/viewtopic.php?t=47528


Design by flankerds.com